c.d.
Ok. 5 rano mnisi wyruszyli na poszukiwania. Bez Marit - szkoda czasu i nerwów na nią. Jednak, żeby ich nie szukała, napisali jej kartkę z informacją i zostawili w kuchni.
Dwie godziny później bogini wróciła ze stajni do kuchni. Nie wyglądała dobrze - oczy jak u królika, worki pod nimi, opuchnięte powieki, sukienka w końskim łajnie i
c.d.
Cała trójka wbiegła do klasztoru. Konkretniej, do pokoju Japonki. Wyjęli broń Wudai, tak na wszelki wypadek.
Stanęli wszyscy u progu sypialni.
- O to i własnie, tu cały czas przebywała Kimiko - odparł ironicznie Omi
Nie tego się spodziewali. Czegoś o wiele gorszego.
Poszukiwana siedziała przy laptopie i spisywała coś ze stron do zeszytu.
- O,
c.d.
Druga w nocy. Mnisi przeglądają zwoje. Już mało kontaktują - są senni. Najchętniej walnęliby w kimono. Cóż - jednak losy świata ważniejsze.
Do wojowników dołączył Dojo. Trzymał tacę z 5 kubkami z kawą.
- Wypijcie coś z kofeiną, dla ożywienia - zaproponował
Po czym wypił zawartość jednego naczynia.
Drużyna go zignorowała.
- O, tu jest o pewnym
c.d.
- Ja wam mówię, coś tam się dzieje - Omi próbował przekonać resztę drużyny wskazując na kryptę - tak mówi mój Instynkt Tygrysa!
- Dobra, zobaczyć nie zaszkodzi - odpowiedział Clay
Podbiegli do wejścia. Magazyn z SGW był otwarty. Znaleźli też wilgotną szmatę. Otwierając drzwi, zobaczyli uaktywnione schody i chodzącą jak pijana dziewczynę z
c.d. (Nareszcie jakaś akcja!)
Brud w sali medytacyjnej był wprost proporcjonalny do jej wielkości. Z kolei wiadomo, że to nie jest małe pomieszczenie. Jej wysprzątanie graniczyło z cudem.
Koło 21 Marit skończyła swą pracę. Wszystko błyszczało niczym klejnoty na słońcu. Aż zachciało się tam pomedytować!
Ona jednak wolała pójść spać. Wzięła wiadro z
c.d.
Tymczasem Kimiko, Omi, Raimundo, Clay i Marit siedzieli razem na trawie. Byli przygnębieni. Pewnie przez utratę tego Shen Gong Wu. Milczeli - słowa były zbędne.
Tę Wielką Smutę przerwał dopiero mistrz Fung:
- Kochani, nie przejmujcie się tak bardzo! Nie będzie przecież końca świata!
- Straciliśmy to Wu przez naszą głupotę - mruknął Omi
- Omi,
c.d. Odc. IV "Dwie Atlantydy" - Nóż Tnacz to bardzo praktyczne, ale i niebezpieczne Shen Gong Wu - wyjaśnił Dojo podróżnikom siedzącym na jego grzbiecie - potrafi przeciąć wszystko! Kamienie, diamenty, kości ... Wita Was pozytywny Kowalkinek! ^^ Zakończyliśmy już III odcinek. Niedługo zacznę wrzucać IV. Na blogu doszło do niemiłej sytuacji. Otóż, ktoś cudowny skasował mi wszystkie rysunki, które dodaję do notek. Już większość wgrałam ponownie, ale jeśli dojdzie ponownie do takiej sytuacji ... Wgrałam nowy avatar (wiem, nie widać tego) - z animacją! czytaj więcej lub Głosuj (0) c.d. Chwilę po tym przylecieli wojownicy z Xiaolin.
Godzina 19, kryjówka Chase'a. Wuya siedzi na murku przy pałacowej fontannie i moczy nogi. Nie kontaktuje z otoczeniem. Zapewne myśli.
- Mnisi z Xiaolin zyskali na sile - mruczała pod nosem - a Chase przestał interesować się władzą nad światem ... W ogóle zaczął mnie ignorować ... Jeszcze trochę i mnie wyrzuci z pałacu! Muszę coś z tym zrobić!
czytaj więcej lub Głosuj (0)
15:23:36 10/09/2011
Wyspy Wielkanocne i legenda o królu Arturze
- Nawet węzeł gordyjski? - spytała z zaciekawieniem Marit
- Yyy ... not też, jak wszystko to wszystko.
Smok jednak nie był pewien tych słów. Nie
czytaj więcej lub Głosuj (0)
15:17:38 6/09/2011
Bazgru-bazgru ^^

15:50:36 30/08/2011
Blizny pod oczami + wyjaśnienie dotyczące rysunków
Marit, uśmiechnięta, przywitała ich. Nie odwzajemnili uśmiechu.
- Ej, czemu otworzyłaś oczy?! - marudziła Kimiko
- Mniejsza z tym, dobrze, że jesteś cała - odpowiedział Raimundo - do krypty!
I tam wyruszyli.
W szufladach nie było żadnego SGW. Omiego to nie zdziwiło. Zszedł na sam dół po krętych
czytaj więcej lub Głosuj (0)
20:17:40 24/08/2011